poniedziałek, 4 stycznia 2010

uparta jak koza

Ojejku jaka ja zmęczona, ale to chyba nic nowego:D Lecz od trzech dni postawiłam sobie cel, by Mikiego nauczyć spać bez mleka w nocy. Oj ciężko nam idzie. Młody nie wyje za mlekiem, ale płacze i budzi się zwyczajnie, hmmm jeżeli po 7 dniach starań nadal taka sytuacja będzie się utrzymywała kapituluję.
Ponadto postanowiłam, że nauczę Mikiego spać póki co dwa razy dziennie na nieco dłuższe drzemki a nie 40 minutowe. Bo w tym czasie, to ja nawet dobrze z łazienki nie skorzystam. Dzisiaj zaczęłam to wprowadzać i dupa.....właśnie obudził się standardowo po 40 minutach, ble...

Ale co tam matka uparta jak koza nie ma zamiaru sobie ułatwiać życia z początkiem nowego roku............

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz